Forum www.afgancy.fora.pl Strona Główna www.afgancy.fora.pl
Forum o radzieckiej interwencji w Afganistanie 1979-1989
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agenci KGB i GRU w Afganistanie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.afgancy.fora.pl Strona Główna -> OKWR w Afganistanie 1979-1989
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ali99




Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:13, 19 Gru 2011    Temat postu: Agenci KGB i GRU w Afganistanie

Witam, jestem tutaj nowy i po przejrzeniu forum nie znalazłem wzmianki o interesującym nie zagadnieniu - a mianowicie czy szanowni forumowicze macie jakiekolwiek informację by na terenie Afganistanu w latach 1979-1989 rosyjskie GRU lub KGB "prowadziły" wywiad agenturalny?

Interesuje mnie w szczególności czy działali tam agenci GRU lub KGB podobnie jak w innych krajach Europy lub Azji?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zulker




Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:08, 20 Gru 2011    Temat postu:

Christopher Andrew i Oleg Gordijewski w książce "KGB" twierdzą iż agentem KGB był sam Babrak Karmal.
Szkoda, że w tej monumentalnej pracy (notabene mocno krytykowanej za przeinaczanie faktów) o Afganie jest tak niewiele. Autorzy piszą jednak np:
"W sumie Centrala otrzymywała z Afganistanu około 100 szczegółowych sprawozdań miesięcznie. W opinii Gordijewskiego były one rzeczowe i dużo lepsze niż raporty ambasady, gdyż KGB miało znacznie szerszą sieć agentury i kontaktów. Raporty GRU koncentrowały się na ocenach wojskowych"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
saperski
Administrator



Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 215
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 18:09, 20 Gru 2011    Temat postu:

Jestem świeżo po lekturze "Specnaz w Afganistanie" Czikaszewa i na szybko:
wg niego każda brygada SpN miął "swoja" siatkę agenturalna czy to w Carandoji czy w Chadzie.
Informacje zdobywano na wszelkie sposoby także od armii DRA/RA (i tutaj nie zawsze Afgańczycy dzielili się wiedza bezinteresownie) i od "ludzi" i samych "duchów".

O "sieci" KGB Czikaszew nie wspomina, o wywiadzie na szczeblu od brygady wyżej także cisza ale zapewne taka istniała.

Jak znajdę coś innego to podrzucę Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ali99




Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:40, 21 Gru 2011    Temat postu:

A macie możne informacje ilu mniej więcej "agentów" pracowało dla Rosjan w Afganistanie?
Czy były to jednostki czy większa ilość?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
major




Dołączył: 26 Lis 2011
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 16:33, 21 Gru 2011    Temat postu:

Dodam jeszcze, że po operacji Sztorm-333 do lipca 1980 r. w Kabulu pozostała 11- osobowa grupa Alfy pod dowództwem Walentyna Sziergina. Alfowcy wrócili jeszcze do Afganu w 1983 r. - kierowani byli na dwumiesięczne "stażirowki". Działali w ramach desantowo-szturmowych oraz zmotoryzowanych grup manewrowych 47 oddziału PogranWojsk.
Do przełomu stycznia/lutego 1987 r. wszyscy członkowie Alfy mieli już za sobą niezbędny staż bojowy w Afganistanie. Bez strat własnych brali udział w rajdach, zasadzkach, niszczeniu karawan oraz ochronie gazociągów.
Od 1980 r. istniała także inna specjalna formacja KGB - Kaskad (ok. 1000 osób) z siedzibą w Kabulu oraz oddziałami w Heracie, Kandaharze, Dżalalabadzie, Gazni, Mazari-Szarifie i Kunduzie. Dowódcą był płk. Aleksandr Łazarienko. To właśnie Kaskadowcy prowadzili szeroko zakrojoną działalność agenturalną, dywersyjną i doradzo-szkoleniową dla miejscowych służb specjalnych. Oddział ten stanowił bazę do stworzenia Wympieła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zulker




Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 16:42, 21 Gru 2011    Temat postu:

saperski napisał:
każda brygada SpN miął "swoja" siatkę agenturalna czy to w Carandoji czy w Chadzie.
Informacje zdobywano na wszelkie sposoby także od armii DRA/RA (i tutaj nie zawsze Afgańczycy dzielili się wiedza bezinteresownie) i od "ludzi" i samych "duchów".

Markowski i Miliaczenko "Specnaz w Afganistanie":
Informacje niezbędne dla funkcjonowania armii gromadzono na wszystkich szczeblach. Struktura zbierania danych obejmowała sekcje rozpoznania sztabów dywizji, brygad i pułków, jak również dwa punkty rozpoznawcze oraz 797.ośrodek rozpoznawczy podporządkowany zarządowi rozpoznania sztabu 40.armii. Wywiad wojskowy - bez którego niemożliwe byłoby nie tylko przeprowadzania operacji, ale również codzienna egzystencja ograniczonego kontyngentu - dysponował wieloma różnorodnymi środkami, poczynając od aerofotogrametrii i rozpoznania kosmicznego, a kończąc na codziennych obserwacjach i działalności agenturalnej. Odpowiednie kroki podejmowano nawet na szczeblu rządowym - już pod koniec 1980 KC KPZR oraz Rada Ministrów przyjęły uchwałę "O podjęciu prac w celu skonstruowania i produkcji kompletów środków rozpoznawczo-łącznościowych", przewidującą opracowanie systemów podsłuchujących okolicę i wykrywających ruchy przeciwnika. Poza danymi rozpoznania technicznego i fotografiami najcenniejsze okazywały się informacje uzyskane bezpośrednio. Dowódcom, którzy utrzymywali łączność z miejscowym ChAD, a także dysponowali własną siecią informatorów, przekazywała wiadomości miejscowa ludność, a także sami mudżahedini, nie gardzący zarobkiem bezpieczniejszym niż sam udział w walkach. (...) Doniesieniom agentów nie zawsze można jednak było ufać ( jak stwierdza generał Gromow duża część otrzymanych informacji " w rzeczywistości okazywała się bełkotem jakiegoś otumanionego haszyszem duszmana"), a niektórzy informatorzy służyli jednocześnie kilku panom, znajdującym się po różnych stronach barykady. Zdarzało się, że Afgańczycy korzystali z okazji, by wyrównać rachunki z dawnymi wrogami, albo też potwierdzali najbardziej fantastyczne historie, które chciano od nich usłyszeć, aby w ten sposób przypodobać się i zasłużyć na premię ( z tego powodu informatorów powszechnie nazywano "bajarzami"). (...) Mimo wszystko jednak umiejętna weryfikacja danych przeprowadzana na podstawie informacji z kilku źródeł pozwalała zorientować się, jaka jest sytuacja w wioskach, jakie są plany duszmanów i ich spodziewane działania w okolicy. Dobra praca z informatorami i zdolność zręcznego, w orientalnym stylu, prowadzenia rozmów, poparte bakszyszem, umożliwiały ocenę nastroju przywódców, stosunków panujących między nimi, prawdopodobieństwo przeprowadzenia wspólnej akcji (...) Żmudna praca oficerów wywiadu pozwalała unikać prowadzenia działań bojowych i strat, wyszukiwać dojścia do dowódców polowych i nawiązywać z nimi pertraktacje. (...) Umiejętnie nawiązane stosunki pozwalały wprowadzić rozłam w szeregach przeciwnika i doprowadzić do wewnętrznych waśni. Zdecydowanie nie wszyscy oddani byli nieubłaganej walki z "niewiernymi"
GRU znalazło nawet dojście do Ahmada Szaha Masuda. W zamian za okresowe zawieszenie broni proponowano mu wsparcie lotnicze w walkach z konkurującymi ugrupowaniami. Masud to raz podejmował współpracę, to ją zrywał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
saperski
Administrator



Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 215
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 14:12, 29 Gru 2011    Temat postu:

To ja podam jeszcze dane procentowego pozyskania danych/informacji ze źródeł rozpoznania - podczas przygotowania operacji/w czasie trwania operacji:

* rozpoznanie agenturalne - 65/30,
* rozpoznanie powietrzne - 20/15,
* radiorozpoznanie - 15/10,
* rozpoznanie wojskowe (bezpośredni zwiad) - -/45

interpretacja danych we własnym zakresie Smile

W. Runow "Afgańska wojna, bojowe operacje". Moskwa 2008


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ali99




Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 8:19, 31 Gru 2011    Temat postu:

Dzięki Panowie za cenne informacje.
pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.afgancy.fora.pl Strona Główna -> OKWR w Afganistanie 1979-1989 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin